Twój osobisty wybór

Zanim poznałam to cudowne narzędzie jakim jest coaching często wracałam myślami do przeszłości, bywałam melancholijna, smutna, wspominałam, rozpamiętywałam, próbowałam sobie przypomnieć coś, kogoś, analizowałam, roztrząsałam…albo na odwrót wybiegałam myślami do przodu, nakręcałam się, jak miałam lecieć samolotem to leciałam nim i spadałam w myślach na tysiąc sposobów, jak czekałam na coś stresującego to miało to miejsce w mojej głowie w różnych wersjach by powodować ucisk żołądka…nie pozwalałam sobie na złość – w moim odczuciu i jak dziś już wiem – tak byłam nauczona -to było bardzo niestosowne i naganne okazywać złość, tłumiłam więc emocje, które wybuchając z rzadka niczym kłębiąca się lawa we wnętrzu wulkanu były nie do okiełznania. Starałam się spełniać czyjeś wymagania, łagodzić czyjeś złości, pomagać, poświęcać się, być zawsze na zawołanie, być w pobliżu, pod telefonem, w gotowości…
Raz wydawało mi się, że nikt mnie nie zrozumie, a raz, że ja nikogo nie rozumiem, wybory podejmowałam -ale czy były one moje czy raczej czyjeś-kto wie? Dziś trudno mi to jednoznacznie byłoby ocenić, ale nawet nie chcę, bo dziś mam taką, a nie inną rzeczywistość, która ma swoje wspaniałe aspekty, które nigdy by się nie zdarzyły gdyby tamte wybory były jakkolwiek inne.
Różnica między mną dziś i mną kilka dobrych lat temu jest taka, że dziś jeśli wracam do przeszłości to do dobrych chwil i pięknych, ważnych miejsc, jeśli chcę się „spotkać” z Babcią to po to by powiedzieć jej jak wspaniałego ma prawnuczka lub aby przywołała mnie do porządku, a nie wycierała z moich policzków lejące się łzy, jeśli myśli moje biegną do przodu to są to plany, to jest to wyznaczanie celu i przypinanie ważnych „żabek” na linii życia, która do tego celu biegnie.
To co się zmieniło jednak zasadniczo to to, że nauczyłam się skupiać na tym co JEST TU i TERAZ, korzystam z chwili, którą mam i żyję nią świadomie, dokonuję wyborów na dany moment życia najlepszych dla siebie, a nie dla kogoś innego, to znaczy, że jestem asertywna (co wiem, może się nie podobać ;-)), ludzi, których spotykam nie uważam za lepszych czy gorszych – uznaję ich za równych sobie, ale innych – indywidualnych mających swoje racje, które dla mnie mogłyby być irracjonalne- ale nie ma to dla mnie znaczenia, skupiam się na teraźniejszości i odnajduje w niej spokój i świadomość, tego, że idę dobrą drogą. Idę dobrą drogą w moim kierunku.
To nie oznacza, że nie lubię siebie dawnej-bardzo lubię, bo miałam w sobie dużo uważności na innych i bogate przemyślenia, a najbardziej lubię w sobie dawnej to, że dawna Ja znalazła odwagę na bycie sobą w takim wydaniu i jest dziś we mnie i wzbogaca cały czas od środka. Bez niej nic by się nie wydarzyło 🙂
Przeczytaj to co zostawiam Ci poniżej i zastanów się, w którym jesteś miejscu najbardziej. W, którym miejscu chcesz być?  Mnie Coaching otworzył na to trzecie i w tym też duchu wspieram inne kobiety swoją pracą 🙂
„Jeśli czujesz przygnębienie, to dlatego, że żyjesz w przeszłości.
Jeśli czujesz niepokój, to dlatego, że żyjesz w przyszłości.
Jeśli czujesz spokój, to dlatego, że żyjesz w teraźniejszości.” Laozi

Obrazek

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *