Doskonale-niedoskonała

Jestem mamą niedoskonałą.
Nie zawsze gotuję obiad. Czasem zamawiam pizzę, a jeszcze kiedy indziej skręcam do mc Donalda.
Nie prasuję ubrań – poczyniłam tą czynność trzy razy po urodzeniu dziecka i stwierdziłam, że zajmuje mi za dużo cennego czasu.

Bywam leniwa, pozwalam mu zagrać na tablecie bo mam wtedy chwile dla siebie by pomalować paznokcie czy napisać pare słów- jak teraz.
Nie jestem w 100% czasu na najwyższych rodzicielskich obrotach, bo nie dojechałabym na tym wózku do 40stki.

Przymykam oko, pozwalam popełniać błędy, przewracać się i brudzić.
Nie uczyłam czytać mojego dziecka w wieku 4 lat by pochwalić się koleżankom jakie mam wybitne dziecko, nie zapisałam go jeszcze na angielski, bo uważam, że ma na to czas.
Z dodatkowych zajęć wybieramy te, które interesują jego, nie mnie czy nas.
To czy nauczy się czytać w wieku 5 czy 8 lat nie będzie miało dla niego żadnego znaczenia w wieku 30 lat natomiast to w jaki sposób spędzał popołudnia po przedszkolu z pewnością wpłyną na jego osobowość.
Wybieram więc aktywność zgodną z naszym zegarem, czasem spokojniej, czasem bez ładu i składu, w sobotę do 13 w pidżamie, a czasem pędzimy na koncert, bo jak ja lubi koncerty i bawimy się na nich do 23 

Jestem taką mamą jaką moja mama była dla mnie.
Oddam mu swój kawałek czekolady zamiast uczyć go na tym przykładzie sprawiedliwości podziału.
Ponad wykrochmalony kołnierzyk stawiam dziurę w dresach, a ponad „gudnajt mami” przed snem pogawędkę o przeszłości i planach na przyszłość.
Jestem w nich ja, dużo wrażliwości i czułości.

Jedyne na czym mi zależy w 100% to żeby nie wpadł w sidła pogoni za doskonałym życiem, ale mam nadzieję, że przy mamie niedoskonałej to mu nie grozi.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *