O trudnych sprawach w bardzo prosty sposób

kamienie

Czy wiesz Jaki jest jeden z bardziej oklepanych tematów szkoleń miękkich?

To oczywiście zarządzanie sobą w czasie (pamiętaj, że „zarządzanie czasem” to mylnie formułowana nazwa) – i ten oto temat choć popularny, wykładany w każdej korporacji, chętnie podejmowany przez trenerów, cieszący się dużą popularnością wśród zapisujących – bo chętnych nie brakuje – jest wciąż niewyczerpany, a my biedne jednostki ciągle sobą nie potrafimy kierować w odniesieniu do czasu.

Priorytety ustalone, pożary ugaszone, plan działania jest, alternatywa B odhaczona i niby wszystko działa w teorii, a nawet w praktyce, ale tylko chwilę, bo potem wracamy do starych nawyków, próbujemy przypomnieć sobie to mądre szkolenie, ten warsztat-jak on szedł? i nic dziura w głowie…

Dla wszystkich tych -i także dla mnie- „bajka morałka” – znana, stara, ale dobra dla przypomnienia 🙂

Możesz czytać także dzieciom!

PS: Mam świetny pomysł! Zrobię tu dla Ciebie zbiór „bajek morałek” (uwaga – to moja zastrzeżona nazwa”;-) )

a teraz do lektury…:)

„Pewnego dnia, pewien stary profesor został zaangażowany, aby przeprowadzić kurs dla grupy dwunastu szefów wielkich koncernów amerykańskich, na temat skutecznego planowania czasu. Kurs ten był jednym z pięciu modułów przewidzianych na dzień szkolenia. Stary profesor miął wiec do dyspozycji tylko jedną godzinę by wyłożyć swój przedmiot. Stojąc przed tą elitarna grupa (która gotowa była zanotować wszystko, czego ekspert będzie nauczał), stary profesor popatrzył powoli na każdego osobna, następnie powiedział: „Przeprowadzimy doświadczenie”.

Spod biurka, które go oddzielało od studentów, stary profesor wyjął wielki dzban (o pojemności 4 litrów), który postawił delikatnie przed sobą. Następnie wyjął około dwunastu kamieni, wielkości piłki do tenisa, i delikatnie włożył je kolejno do dzbana. Gdy dzban był wypełniony po brzegi i niemożliwym było dorzucenie jeszcze jednego kamienia, podniósł wzrok na swoich studentów i zapytał ich: „Czy dzban jest pełen?”. Wszyscy odpowiedzieli: „Tak”. Poczekał kilka sekund i dodał: „Na pewno?”.

Następnie pochylił się znowu i wyjął spod biurka naczynie wypełnione żwirem. Delikatnie wysypał żwir na kamienie, po czym potrząsnął lekko dzbanem. Żwir zajął miejsce miedzy kamieniami… aż do dna dzbana. Stary profesor znów podniósł wzrok na audytorium i znów zapytał: „Czy dzban jest pełen?”

Tym razem świetni studenci zaczęli rozumieć. Jeden z nich odpowiedział: „Prawdopodobnie nie”.

„Dobrze”, odpowiedział stary profesor. Pochylił się jeszcze raz i wyjął spod biurka naczynie z piaskiem. Z uwaga wsypał piasek do dzbana. Piasek zajął wolną przestrzeń miedzy kamieniami i żwirem. Jeszcze raz zapytał: „Czy dzban jest pełen?”.

Tym razem, bez zająknienia, świetni studenci odpowiedzieli chórem: „Nie”. „Dobrze” odpowiedział stary profesor. I tak, jak się spodziewali, wziął butelkę wody, która stała na biurku i wypełnił dzban aż po brzegi.

Stary profesor podniósł wzrok na grupę studentów i zapytał ich: „Jaką wielką prawdę ukazuje nam to doświadczenie?” Niegłupi, najbardziej odważny z uczniów, biorąc pod uwagę przedmiot kursu, odpowiedział: „To pokazuje, ze nawet jeśli nasz kalendarz jest całkiem zapełniony, jeśli naprawdę chcemy, możemy dorzucić więcej spotkań, więcej rzeczy do zrobienia„.

„Nie” odpowiedział stary profesor, „To nie o to chodziło”. „Wielka prawda, którą przedstawia to doświadczenie jest następująca: jeśli nie włożymy kamieni, jako pierwszych do dzbana, później nie będzie to możliwe„.

Zapanowało głębokie milczenie, każdy uświadomił sobie oczywistość tego stwierdzenia. Stary profesor zapytał ich: „Co stanowi kamienie w waszym życiu? Wasze zdrowie? Wasza rodzina? Przyjaciele? Zrealizowanie marzeń? Robienie tego, co jest wasza pasją? Uczenie się? Odpoczywanie? Danie sobie czasu na…? Albo jeszcze cos innego?”

„Należy zapamiętać, ze najważniejsze jest włożyć swoje KAMIENIE jako pierwsze do życia, w przeciwnym wypadku ryzykujemy przegrać… własne życie. Jeśli damy pierwszeństwo drobiazgom (żwir, piasek), wypełnimy życie drobiazgami i nie będziemy mięć wystarczająco dużo cennego czasu, by poświęcić go na ważne elementy życia. Zatem nie zapomnijcie zadać sobie pytanie: „Co stanowi kamienie w moim życiu?” Następnie, włóżcie je na początku do waszego dzbana (życia)”

Przyjacielskim gestem dłoni, stary profesor pozdrowił audytorium i powoli opuścił salę…”

Zamknij oczy i pomyśl – jakie na dziś, na teraz są trzy najważniejsze kamienie w Twoim życiu? Co jest żwirem, co piaskiem?

I pamiętaj – życie jest zmianą – Twoje dzisiejsze kamienie za 2 lata moją być żwirem – daj sobie prawo napełniania dzbana zgodnie ze swoim aktualnym system wartości.

Obrazek

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *