przemoc domowa nie zawsze musi mieć podbite oko

Jesteś fajną babką, zadbaną, atrakcyjną, umiesz się ubrać, rozbawić towarzystwo, ale to ostatnie przychodzi łatwo tylko wtedy gdy jesteś sama, bez Niego. Z Nim to inna bajka, wychodzicie razem, obiady u jego rodziców, przyjęcia u jego szefa, wyjścia na piwo ze Waszymi znajomymi, ale już jakby wtedy będąc z nim nie jesteś do końca sobą. Nie wiesz za bardzo kiedy to się pojawiło, jak do tego doszło, że przestałaś żartować, brylować, grać pierwsze, nawet jakiekolwiek skrzypce, siedzisz trochę z boku, przyniesiesz mu rosół, podasz sól za nim o nią poprosi, odwieziesz do domu, choć tym razem jak za każdym razem po ostatnim takim razie on miał być kierowcą… Jak jedziesz idiotko?! Myślisz o tym, żeby nie spieprzyć wieczoru swoją jazdą, no tak nie jesteś najlepszym kierowcą, musisz nad tym popracować.

W domu czasem zostawiasz bałagan, gazety nie tu gdzie powinny być, kubek z kawą zostawiony na tarasie, wystygła już dawno, a Ty nie zaniosłaś jej do zmywarki, w najlepszym wypadku ofuknie Cię po powrocie z pracy, że znów to samo, gdzie masz łeb, że taki robisz syf? Pięć minut przed jego przyjściem zaczynasz podgrzewać obiad, ulubione danie o ile dziś będzie smakowało, do stołu nakryte, pozbierasz skarpetki, które wczoraj zostawił pod stołem, brudną koszulę włożysz do pralki, rozpakujesz torbę z delegacji i zapamiętaj gdzie, co wkładasz. To ważne. Leżała ta waliza dwa dni i wczoraj kopnął ją, że leży na środku sypialni, ukuło Cię jakieś takie duszenie w klatce piersiowej, nie martw się, nie przejmuj, jutro posprzątam twoją torbę, zrelaksuj się teraz, ciężki dzień w pracy? Zrobię Ci kąpiel i podam ulubioną kolację tylko się odpręż Kochany.

Znów nie umyłaś wanny kretynko! Gdzie moje okulary, rozpakowałaś mi torbę to gdzieś je ku… dałaś?

Bardzo go kochasz, jest taki przystojny, opiekuje się Tobą, nie miałaś najlepszego dzieciństwa, a on wybrał właśnie Ciebie, nauczył życia, przygarnął, dobrze zarabia, ma świetny gust, kobiety go uwielbiają, zazdrośnie patrzą jak we czwórkę idziecie w niedziele do kościoła, wasze dzieci są takie posłuszne, kiedy On im powie, że tak ma być to tak jest. Czasem jak gdzieś jedzie i zostajecie we trójkę to dzieci mają dzień dziecka, mogą wejść do kałuży, jecie lody czekoladowe w łóżku i idziecie spać o 23, lubisz kiedy się tak wtedy śmieją, jakoś tak inaczej niż gdy On jest. Tatuś. Bardzo kocha wasze dzieci, syn będzie lekarzem, a córka adwokatem. Wysyła je na dodatkowe lekcje i korepetycje, w zamian wymaga aby przynosiły ze szkoły najlepsze stopnie, muszą mieć dobry start w dorosłość, nie to co Ty bidoku.

W pracy jesteś najlepszym pracownikiem, fajną koleżanką, nigdy nie zawiodłaś, no raz tylko jak jeszcze córka była w przedszkolu, zadzwonił On, że Ty masz ją odebrać, bo on ma coś tam jak zwykle ważnego, musiałaś kręcić przed szefem dlaczego nie będzie Cię na tym zebraniu, na które od miesiąca przygotowywałaś dokumentacje, nakłamałaś, że Twój tato miał zawał, a potem było Ci wstyd, bo spotkałaś Anię z 4 piętra pod przedszkolem i ona patrzyła trochę jakby z litością…

Czasem się możesz poświęcić, w końcu Twoja praca jest mało istotna przy jego pracy, nie pojedziesz w delegacje, odstąpisz szkolenie Julce, bo ktoś musi utrzymać ład w domu, dopilnować wszystkiego, co by było gdyby krzyczał na dzieci, je starasz się chronić, chować kiedy On ma gorszy humor, nauczyłaś się nie odpowiadać, nie płakać, nakładać maskę, nie chcesz aby dzieci widziały, że coś jest nie tak. Kiedyś pojechałaś na wyjazd służbowy, pamiętasz, to wtedy wieczorem na imprezie poczułaś się kimś innym, byłaś wyluzowana, tańczyłaś, śmiałaś się głośno i sama opowiedziałaś dowcip, kiedy ludzie zrywali boki przypomniało Ci się, że On jak go od Ciebie usłyszał powiedział, że jesteś niedoukiem i tumanem i to było na poziomie slamsu. Poczułaś smutek. Byłaś wtedy kimś innym czy byłaś właśnie sobą? Potem starałaś się czasem łapać taki oddech, jak ptaszek wypuszczony z klatki, czasem go kłamałaś, ale potrzebujesz przecież na chwilę nabrać powietrza, chyba nić złego nie robisz? Byłby zły gdy Cię widział taką radosną, w rozpuszczonych włosach, szybko zepnij je gładko przed wejściem do domu.

Może to nie jest historia o Tobie, ale zapewniam Cię, że znasz co najmniej kilka takich kobiet, które tkwią w toksycznych związkach, które za często pięknymi murami, pod maską perfekcyjnego makijażu ukrywają przemoc domową. Nie, nikt ich nie bije, tylko poniża, ubliża, obraża, krzyczy na nie, sprawia, że się boją, że spada im poczucie własnej wartości, godności…

Przemoc domowa to częsty problem, nie dotyczy tylko pijanych domów, nie tylko tych, które są dotknięte patologią. Przemoc nie omija żadnych drzwi, za tymi z litego, drogiego drewna także sprawuje władze.
Występują trzy fazy cyklu takiej przemocy

1.faza narastającego napięcia

On o wszystko się czepie, a Ty…niestety tracisz bardzo dużo swojej wewnętrznej energii, aby go udobruchać, spełniasz tylko jego wymogi, Twoje potrzeby już dawno przestały się liczyć, ale nie masz do końca odwagi aby się przyznać… Czasem sama prowokujesz kłótnie bo wiesz, że to nie uniknione, znasz go, a  napięcie jest już nie do wytrzymania i chcesz to mieć za sobą…

2. faza ostrej przemocy

Nawet jeśli On Cię nie bije, nie pije, nie złamał Ci nigdy żebra, nosa, nie podbił oka, nie wyrwał włosów to to jest i tak kulminacja agresji… wyrzuci Ci coś przed dekady, będzie się z Ciebie wyśmiewał, poniżał, przeklinał, obrażał nawet Twoją rodzinę, pomniejszał Twój autorytet. Co się stanie z Tobą? Będziesz na początku w szoku, a póżniej będziesz cierpieć na bezsenność, apatię,…nie odejdziesz przecież bo on jest w gruncie rzeczy dobry i tak Go kochasz…

3. faza miesiąca miodowego

On poczuje, że przesadził, przyniesie Ci kwiaty, padnie do kolan, nigdy więcej się to nie powtórzy, nie wiem jak to się stało, wybacz. Będzie inną osobą, takiego go poznałaś, taki był kiedyś.

 

PAMIĘTAJ te fazy zataczają krąg, po tej słodkiej fazie znów przyjdzie napięcie nie do wytrzymania, a później ubliżanie…

Pamiętaj, że nie Ty jesteś odpowiedzialna z przemoc, a osoba, która się tej przemocy dopuszcza!

Pamiętaj, że warto o tym z kimś porozmawiać, nie zamykaj się w sobie, nie zostawiaj tego w czterech ścianach!

Pamiętaj, że nawet jeśli Ty masz wspaniałego partnera, to Twoja bliska koleżanka z pracy może być uwikłana w taki układ, nie zostawiaj jej samej, nie udawaj, że nie widzisz przemocy!

Jesteś WAŻNA, jesteś wszystkim co masz!

969788_470431339710651_874992408_n

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *