Rano, wieczór, we dnie, w nocy…

Czasem przytrafi Ci się jakaś przykra sprawa,

innym coś pokrzyżuje plany,
niekiedy nabijesz sobie guza przed ważnym spotkaniem…

Myślę, że gdybyś uwierzył w głębszy sens tych zdarzeń mógłbyś uwierzyć także, że to nie był przypadek…

Nie złość się, nie dramatyzuj, może to była najlepsza rzecz jaka Cię mogła spotkać właśnie dziś?
A co gdybyś pomyślał o tym inaczej:

„Całe szczęście , ze to tylko wybity jeden ząb!”
„Dzięki Bogu, że my cali- samochód rzecz nabyta”
„Nie dostałem tej super płatnej pracy, ale chyba to lepiej, bo całymi dniami nie byłoby mnie w domu z dziećmi…”

Efekt motyla.

Mój sobotni wypadek samochodowy…
Kierowca przystanął na kilka sekund bo nawigacja zgubiła zasięg.
Zastanawiał się gdzie jechać.
Potem ruszyliśmy…
Za pierwszym zakrętem wpadł w nas rozpędzony bus…
Być może te kilka sekund uchroniło nas przed czymś gorszym?
Być może zderzylibyśmy się w inny dramatyczny sposób…

Głęboko wierzę, że każdy z nas ma swojego Anioła. Czy jakkolwiek To nazwiesz.
On doskonale wie co robi!
Wcale nie musi Cię otulać kocem gdy jest zimno czy świecić latarką gdy zapada ciemność.
Czasem podłoży Ci nogę,
wyłączy budzik,
rozłączy nawigacje…
Po to byś za rogiem nie wpakował się jeszcze większe tarapaty!

Tobie tylko pozostawi ukrytą refleksje…
To cenne potrafić ją odnaleźć.
Jesteś bystrzak 🙂
Co z nią zrobisz?

Ja mam swojego Anioła.
Jutro 12 lat jak Cię nie ma przy mnie Tutaj,
ale wiem, że jesteś w każdej sekundzie tuż obok  ♥️

„Kiedy Bóg chce Ci zrobić podarunek, zwykle opakowuje go w kłopot. Im większy podarunek otrzymujesz,
tym większym kłopotem Bóg go maskuje”
Norman Vincent Peale

parasol-deszcz-19822668

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *