Tańcz jakby nikt nie patrzył

„Życie jest krótkie więc
łam zasady
nie bój się głośno mówić o swoich uczuciach
kochaj szczerze
całuj powoli
tańcz jakby nikt nie patrzył
śpiewaj jakby nikt nie słyszał
śmiej się bez opamiętania
nie żałuj tego co wywołało uśmiech na Twojej twarzy
i nie poddawaj się. nigdy”

Uśmiecham się do tych słów znalezionych w sieci, bo jakoś tak tak są na temat i w moim klimacie.
Ostatnio trochę potańczyłam, ba! Więcej niż na własnym weselu, tym samym złamałam pewnie wszelkie zasady i możliwy do wyobrażenia savoir-vivre został zamieciony pod dywan, a nie sorry pod parkiet!
Impreza firmowa, a ja nigdy nie byłam dobra w nakładaniu masek, grzecznym podawaniu rączki, wymianie uprzejmości połączonej z korporacyjnym brudzeniem noska…No może sobie tym szkodzę (a może właśnie nie?) Nie wiem sama.  Mam to szczęście, że mam świetnych szefów więc mogę być sobą i dobrze się z tym czuję, pracuję ze zgraną ekipą i to pozwala mi na pełen luz. Choć zawsze może znaleźć się ktoś kto wolałby mnie widzieć w kącie zapewne;) Mama mnie dawno temu ostrzegała, że ludzie dzielą się na takich, co to się na imprezach bawią i na takich co obserwują tych co się bawią i że ewentualnie lepiej być tymi drugimi, no ale, że ja sobie żyję po swojemu po życie jest za krótkie… to naprawdę świetnie się bawię jak jest ku temu okazja i przepraszam, ale jak komuś nie pasuje to w zasadzie spoko, niech ma pożywkę, niech się gryzie tym i karmi jednocześnie. To nawet zabawne ile można energii tracić żyjąc życiem innych.
Ja nie zamierzam się zmieniać, czy się to komuś podoba czy nie. Mnie tak dobrze. Wystarczająco mam wyzwań na co dzień aby się hamować z radością kiedy mam jej aż po uszy, więc jeśli idę na imprezę to hulaj duszo, a kiedy idę na koncert mojego Grabaża to wypatrujcie mnie w pierwszych rzędach!

Tak właśnie- śpiewam, tańczę i nie żałuję niczego co powoduje uśmiech na mojej twarzy. Życie jest jedno, więc dodam tylko od siebie!
Kochaj do utraty tchu,
angażuj się w to w co wierzysz,
broń swoich wartości,
odpoczywaj, wychodź z domu kiedy masz ochotę kogoś w nim udusić-
rób sobie przerwy!

Nie rób  z siebie siłaczki, nie przeciążaj się!
Znajdź rzeczy dzięki, którym możesz się spełniać,
być sobą, rzeczy, które czynią Cię autentycznym!
Zapisz sobie co to jest! Co sprawia, że jesteś szczęśliwy, że czujesz szczęście i nie obchodzi Cię zdanie innych na ten temat!
Co czujesz gdy poddajesz się temu co mówi Twój wewnętrzny głos?

Bo ja świetnie i nie dbam co inni myślą.
Choć jednocześnie dziękuję tym, którzy mają zaufanie do moich szaleństw i sami potrafią iść w swoje 🙂
Nie poddawajcie się. Nigdy!

background

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *